No to leżę

This is the post excerpt.

Dokładnie tydzień temu dowiedziałam się o naszym nieplanowanym brzuszku. Zdążyłam już wylądować na ostrym w szpitalu – krwiak podowodniowy i nakaz leżenia. Z powodu braku miejsc na oddziale odesłali mnie do domu. Oferowali klinikę weterynaryjną, podobno świetny sprzęt i dotacje z Unii. Podziękowałam z zakrwawionymi udami i łzami w oczach. No i leżę. Dopiero trzeci dzień a wydaje się wiecznością.. Boli podbrzusze i krzyż jak w czasie okresu, senność i wymioty. Zapomniałam już co to znaczy kochać jedzenie.

Waga tydzień temu : 60.6kg

Dzisiejsze menu : 3x kanapka z weki z serem białym i pomidorem, szklanka grejfrutowego, trochę spaghetti z pomidorami i fetą.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s